Głównym bohaterem "Znaków..." jest trzydziestokilkuletni inżynier Bogdan Zawada. Przez pryzmat jego losów Załuski starał się ukazać złożoną i szeroką panoramę polskich problemów. W tym celu, wspólnie z Andrzejem Twerdochlibem (współautor scenariusza do większości odcinków) kazał swemu bohaterowi pracować na różnych budowach, rozsianych po całym kraju. Zagadnieniom społecznym towarzyszą w serialu Załuskiego także psychologiczne. Perypetie i zawodowe peregrynacje inżyniera Zawady wiążą się z poszukiwaniem przezeń wartości, na których mógłby oprzeć swój "modus vivendi". Bohater serialu wielokrotnie staje wobec trudnych dylematów moralnych, dotyczących nie tylko sfery zawodowej, ale i prywatnej.
Głównym bohaterem "Znaków..." jest trzydziestokilkuletni inżynier Bogdan Zawada. Przez pryzmat jego losów Załuski starał się ukazać złożoną i szeroką panoramę polskich problemów. W tym celu, wspólnie z Andrzejem Twerdochlibem (współautor scenariusza do większości odcinków) kazał swemu bohaterowi pracować na różnych budowach, rozsianych po całym kraju. Zagadnieniom społecznym towarzyszą w serialu Załuskiego także psychologiczne. Perypetie i zawodowe peregrynacje inżyniera Zawady wiążą się z poszukiwaniem przezeń wartości, na których mógłby oprzeć swój "modus vivendi". Bohater serialu wielokrotnie staje wobec trudnych dylematów moralnych, dotyczących nie tylko sfery zawodowej, ale i prywatnej.
Młoda dziewczyna w przebraniu mężczyzny zatrudnia się jako kierowca w Miejskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Tylko w ten sposób otrzymuje taksówkę i ze swoim zmiennikiem jeździ po Warszawie. Obserwacja życia zza szyb "taryfy" wygląda czasem śmiesznie, czasem groteskowo, a niekiedy tragikomicznie.
Młoda dziewczyna w przebraniu mężczyzny zatrudnia się jako kierowca w Miejskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Tylko w ten sposób otrzymuje taksówkę i ze swoim zmiennikiem jeździ po Warszawie. Obserwacja życia zza szyb "taryfy" wygląda czasem śmiesznie, czasem groteskowo, a niekiedy tragikomicznie.
Młoda dziewczyna w przebraniu mężczyzny zatrudnia się jako kierowca w Miejskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Tylko w ten sposób otrzymuje taksówkę i ze swoim zmiennikiem jeździ po Warszawie. Obserwacja życia zza szyb "taryfy" wygląda czasem śmiesznie, czasem groteskowo, a niekiedy tragikomicznie.
Młoda dziewczyna w przebraniu mężczyzny zatrudnia się jako kierowca w Miejskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Tylko w ten sposób otrzymuje taksówkę i ze swoim zmiennikiem jeździ po Warszawie. Obserwacja życia zza szyb "taryfy" wygląda czasem śmiesznie, czasem groteskowo, a niekiedy tragikomicznie.
Cykl miniatur telewizyjnych ujętych w formę wykładu ilustrowanego scenkami fabularnymi. W roli prelegenta znany satyryk Jan Tadeusz Stanisławski, profesor nieistniejącej dziedziny wiedzy o nazwie „mniemanologia stosowana". Przedmiot owej fikcyjnej nauki jest jednak jak najbardziej realny – to wady i nawyki Polaków. Cykl zdobył główną nagrodę na Festiwalu Polskiej Twórczości Telewizyjnej w Olsztynie w 1978 roku i Nagrodę Przewodniczącego Komitetu d/s Radia i Telewizji.
Cykl miniatur telewizyjnych ujętych w formę wykładu ilustrowanego scenkami fabularnymi. W roli prelegenta znany satyryk Jan Tadeusz Stanisławski, profesor nieistniejącej dziedziny wiedzy o nazwie „mniemanologia stosowana". Przedmiot owej fikcyjnej nauki jest jednak jak najbardziej realny – to wady i nawyki Polaków. Cykl zdobył główną nagrodę na Festiwalu Polskiej Twórczości Telewizyjnej w Olsztynie w 1978 roku i Nagrodę Przewodniczącego Komitetu d/s Radia i Telewizji.
Anula i Paweł są nastolatkami mieszkającymi w jednym bloku. Ich opiekunowie przyjaźnią się ze sobą, lecz mają całkowicie inne podejście do wychowywania swoich podopiecznych.
Anula i Paweł są nastolatkami mieszkającymi w jednym bloku. Ich opiekunowie przyjaźnią się ze sobą, lecz mają całkowicie inne podejście do wychowywania swoich podopiecznych.
Miniserial telewizyjny Krzysztofa Krauzego, zrealizowany na podstawie opowiadań Jarosława Sokoła, obiecującego prozaika i scenarzysty. Każdy z trzech odcinków poświęcony jest innemu fetyszowi współczesnej cywilizacji: telewizorowi, samochodowi, telefonowi komórkowemu. Przedmioty te stanowią jednak tylko pretekst do ukazania powikłanych losów ludzkich. Atrybuty technologicznego postępu, wokół których koncentruje się akcja, stają się dla bohaterów Krauzego katalizatorami w nawiązaniu bliskich, uczuciowych stosunków z bliźnimi. "Wielkie rzeczy", choć ukazują bez osłonek brutalność współczesnego świata, obfitują także w humor i ciepło. W odróżnieniu od poprzednich dokonań Krauzego, nie ma tu ostrości i publicystycznego zacięcia w portretowaniu rzeczywistości.
Miniserial telewizyjny Krzysztofa Krauzego, zrealizowany na podstawie opowiadań Jarosława Sokoła, obiecującego prozaika i scenarzysty. Każdy z trzech odcinków poświęcony jest innemu fetyszowi współczesnej cywilizacji: telewizorowi, samochodowi, telefonowi komórkowemu. Przedmioty te stanowią jednak tylko pretekst do ukazania powikłanych losów ludzkich. Atrybuty technologicznego postępu, wokół których koncentruje się akcja, stają się dla bohaterów Krauzego katalizatorami w nawiązaniu bliskich, uczuciowych stosunków z bliźnimi. "Wielkie rzeczy", choć ukazują bez osłonek brutalność współczesnego świata, obfitują także w humor i ciepło. W odróżnieniu od poprzednich dokonań Krauzego, nie ma tu ostrości i publicystycznego zacięcia w portretowaniu rzeczywistości.
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę" - tak rozpoczyna się opowiadanie "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, które dało początek siedmiotomowemu cyklowi przygód tytułowego bohatera. Przygód, które zyskały sobie ogromną, międzynarodową popularność, a wśród licznych zwolenników literatury sf wręcz kultowy status. Książki Sapkowskiego zaczęto nawet porównywać do prozy Tolkiena, absolutnego mistrza i niekwestionowanego prawodawcy gatunku fantasy. Znaleźli się tacy (i nie jest ich wcale tak mało), którzy sagę o Wiedźminie cenią bardziej niż "Władcę Pierścieni".
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę" - tak rozpoczyna się opowiadanie "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, które dało początek siedmiotomowemu cyklowi przygód tytułowego bohatera. Przygód, które zyskały sobie ogromną, międzynarodową popularność, a wśród licznych zwolenników literatury sf wręcz kultowy status. Książki Sapkowskiego zaczęto nawet porównywać do prozy Tolkiena, absolutnego mistrza i niekwestionowanego prawodawcy gatunku fantasy. Znaleźli się tacy (i nie jest ich wcale tak mało), którzy sagę o Wiedźminie cenią bardziej niż "Władcę Pierścieni".
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę" - tak rozpoczyna się opowiadanie "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, które dało początek siedmiotomowemu cyklowi przygód tytułowego bohatera. Przygód, które zyskały sobie ogromną, międzynarodową popularność, a wśród licznych zwolenników literatury sf wręcz kultowy status. Książki Sapkowskiego zaczęto nawet porównywać do prozy Tolkiena, absolutnego mistrza i niekwestionowanego prawodawcy gatunku fantasy. Znaleźli się tacy (i nie jest ich wcale tak mało), którzy sagę o Wiedźminie cenią bardziej niż "Władcę Pierścieni".
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę" - tak rozpoczyna się opowiadanie "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, które dało początek siedmiotomowemu cyklowi przygód tytułowego bohatera. Przygód, które zyskały sobie ogromną, międzynarodową popularność, a wśród licznych zwolenników literatury sf wręcz kultowy status. Książki Sapkowskiego zaczęto nawet porównywać do prozy Tolkiena, absolutnego mistrza i niekwestionowanego prawodawcy gatunku fantasy. Znaleźli się tacy (i nie jest ich wcale tak mało), którzy sagę o Wiedźminie cenią bardziej niż "Władcę Pierścieni".
Jacek, gej 50+, krytyk kulinarny - celebryta, doznaje rozległego udaru – zaczyna walkę o powrót do zdrowia. Między dawną sławą a lękiem przed deklasacją i brakiem bezpieczeństwa finansowego musi wreszcie dojrzeć. Wykrzywiona udarem rzeczywistość tworzy nieco fantastyczną narrację obok świata Marty i Krzyśka, przyjaciół Jacka, artystów próbujących przezwyciężyć wypalenie i kryzys związku wspólną opieką nad Jackiem. Ich konflikty zderzają się z bohaterami z pokolenia Z i Y, dla których świat reszty pozostaje obcy, ale oddaje tęsknoty za sukcesem, rodziną, stabilnością.
Jacek, gej 50+, krytyk kulinarny - celebryta, doznaje rozległego udaru – zaczyna walkę o powrót do zdrowia. Między dawną sławą a lękiem przed deklasacją i brakiem bezpieczeństwa finansowego musi wreszcie dojrzeć. Wykrzywiona udarem rzeczywistość tworzy nieco fantastyczną narrację obok świata Marty i Krzyśka, przyjaciół Jacka, artystów próbujących przezwyciężyć wypalenie i kryzys związku wspólną opieką nad Jackiem. Ich konflikty zderzają się z bohaterami z pokolenia Z i Y, dla których świat reszty pozostaje obcy, ale oddaje tęsknoty za sukcesem, rodziną, stabilnością.
Głównym bohaterem serialu jest Jurek - młody rybak, który zniechęcony swą pracą i zarobkami postanowił spróbować innego życia. Ruszył w Polskę ufny w siłę swego uroku osobistego i przestępczych zdolności. Jego pierwszym krokom w roli uwodziciela - oszusta i złodzieja patronowały prostytutki. One też nadały mu dźwięczny przydomek - Tulipan. Wkrótce niegdysiejszy rybak doszedł w nowym "fachu" do prawdziwego mistrzostwa.
Po pewnym czasie Tulipan zaczyna tęsknić za normalnym życiem u boku żony i dzieci. Uruchomiwszy machinę wielokrotnego oszustwa, nie potrafił się już z niej wyzwolić. Zgubiła go rutyna. Dopóki miał do czynienia tylko z kobietami - wygrywał. Kiedy do akcji zdecydowanie wkroczył brat jednej z ofiar - ograne do znudzenia "chwyty" zawiodły.
Wrzesień 1939 roku. Góral z Zakopanego, Andrzej Bukowian wraz z niedobitkami polskiej armii przekracza węgierską granicę. Wkrótce otrzymuje zadanie przeprowadzenia do Polski oficera, który ma organizować ruch oporu. Początkowo ma pewne opory, w końcu jednak decyduje się wykonać to zadanie.
Wrzesień 1939 roku. Góral z Zakopanego, Andrzej Bukowian wraz z niedobitkami polskiej armii przekracza węgierską granicę. Wkrótce otrzymuje zadanie przeprowadzenia do Polski oficera, który ma organizować ruch oporu. Początkowo ma pewne opory, w końcu jednak decyduje się wykonać to zadanie.
Akcja serialu toczy się w latach 1976-80, najważniejsze wydarzenia fabuły skupiają się jednak w połowie roku 1980. Nieco dziwny tytuł jest aluzją do figury geometrycznej, tu - metafory skomplikowanego układu miłosnego. "Trapez" to historia czworokąta erotyczno-uczuciowego, którego "boki" stanowią główne postacie filmu. Są nimi Sylwia, Henryk, Krystyna i Witold. Każdy odcinek opowiada o tych samych zdarzeniach z punktu widzenia kolejnych bohaterów. Reżyserowi udało się stworzyć cztery interesujące portrety psychologiczne oraz pokazać, jak wielkie różnice zachodzą między samooceną a oceną innych.